Łączna liczba wyświetleń

środa, 3 lipca 2013

ROZDZIAŁ I

Wstałam wcześnie rano jak każdego innego dnia do pracy, pracowałam jako zwykła kelnerka w kawiarni o nazwie "Dream", miało to znaczyć, że klientela poczuje się jak w marzeniu? Trochę bez sensu ta nazwa, ale to już nie moja sprawa.
- Hej!- powiedziałam wchodząc do kawiarni, aby powitać wszystkich współpracowników, ponieważ otwarta ona jeszcze nie było.
Po chwili usłyszałam różne głosy odzywające się do mnie na powitanie. Szybko nałożyłam na siebie fartuszek w którym pracowałam. Po chwili podeszła do mnie moja najlepsza przyjaciółka z którą się przyjaźniłam jak i pracowałam:
- Słuchaj, dzisiaj dołączy do nas ktoś nowy. Kelner- powiedziała uśmiechając się.
- Proszę Cię, dobrze wiesz, że po tamtej sytuacji nie będę się z nikim wiązać!
- Chciałam Ci tylko pomóc..
- Przepraszam Cię, ogólnie się nie wyspałam, a ty mi tu jeszcze o nowych pracownikach.
- Rozumiem Cię, dobra chyba to on.- powiedziała spoglądając na drzwi.
- Ty się za dużo tu nie jaraj, bo masz chłopaka- powiedziałam.
- No coś ty! Przecież on nie ma być dla mnie.
- Przestań!- krzyknęłam do niej.
- Dobrze. - odpowiedziała ze spokojem.
- Witam- powiedział wchodząc do środka blondyn.
Miał niebieskie oczy, ubrany był zwyczajnie- biały T-shirt, niebieska bluza rozpinana i jakieś trampki. Wydawało mi się, że najprawdopodobniej jest w moim wieku, może ciut starszy. Jego perfumy rozniosły się prawie po całej przestrzeni budynku. Wyglądał na miłego.
- Hej- powiedziałyśmy jednocześnie, jak i po chwili zrobiła to reszta załogi.
- To ja będę nowym kelnerem tutaj.
Tak jak myślałam, pewnie jakiś laluś. Głupio zachichotałam pod nosem. Po chwili przyszedł nasz szef, szybko go z nami poznał i kazał mi, pokazać mu wszystko co najważniejsze i to co powinien wiedzieć i robić. Pokazałam mu gdzie ma zostawić swoje rzeczy i dałam mu fartuch. Dochodziła godzina 8 co oznaczało otwarcie kawiarenki. Pierwsi i nawet stali klienci już byli w środku. Więc pierwsze zamówienie zostało złożone na co szybko podeszłam do blatu i powiedziałam:
- Kawa i kawałek ciasta jabłkowego
- Się robi!- odpowiedziała kucharka.
- To co ja mam robić?- spytał blondyn.
- No jak to co? Zbierać zamówienia!- powiedziałam to do niego z lekkim zaskoczeniem.
Minęło parę godzin, aż w końcu już się robiło mniej tłoczno w sklepie, więc mogliśmy pozwolić sobie na przerwę. Podeszła do mnie ponownie moja przyjaciółka:
- No, no niezły ma tyłeczek- powiedziała spoglądając na niego, który siedział zajadając się prawdopodobnie swoim śniadaniem.
- Daisy, proszę Cię....przestań..
- Haha! Podoba Ci się? Przyznaj to.- powiedziała uśmiechając się.
Nie wiem o co jej w ogóle chodziło, może i był przystojny, ale nie chciałam się z nikim wiązać przez to wszystko co przeszłam. A ona wciąż się upierała.
- Och, kolejni klienci, niestety koniec przerwy- powiedziała moja przyjaciółka.
Ponownie każdy zabrał się do swojej pracy. Mijałam stoliki w mgnieniu oka, aby do każdego trafiło słuszne zamówienie i każdy był w miarę szybko obsłużony. Podbiegłam znów do blatu i krzyknęłam:
- Dwie zielone herbaty i 2 kawałki sernika!
Gdy tylko pojawiło się to, szybko zaniosłam to stolikowi, który o to prosił. Miałam już biec do następnego, ale siedziało tam starsze małżeństwo, które mnie zagadało:
- Ojej, dziękujemy Ci serdecznie kochana.
- Proszę bardzo to moja praca!- powiedziałam uśmiechając się.
- Mmmm jaki pyszny serniczek- powiedziała starsza pani.
- Bardzo się cieszę! Chciałabym dłużej pogadać..ale niestety nie mogę, praca mnie woła!
- Ach dobrze, dobrze- odpowiedziała.
 Po chwili usłyszałam głosy dobiegające z konta kawiarni:
- Nic mu nie jest?! Co się stało?
Szybko podeszłam do tamtego miejsca, ujrzałam jakiegoś faceta leżącego, a obok niego ten nowy kelner.
- Co się stało?!
- Nie, nie wiem..On no zemdlał- jąkał się.
- Odejdź, ja to sprawdzę- lekko go popchnęłam, lecz on nadal stał koło mnie.
- Znasz się na tym? - dopytywał.
- Tak, więc nie przeszkadzaj- popchnęłam go ponownie.
Przyklęknęłam do tej osoby, sprawdziłam puls, na szczęście oddychał.
- Dobra, teraz dzwoń po karetkę!- krzyknęłam do chłopaka.
Zanim zdążył to zrobić, ten facet normalnie się podniósł, popatrzał się na mnie i usiadł na swoje miejsce.
- Czy to miał być jakiś żart?!- wstałam na równe nogi oburzona
- Nie.. ja nic nie wiem, może jemu się spytaj..
Spojrzałam na tamtego kolesia, a on siedział na swoim miejscu i głupio się śmiał. Nie wiedziałam już co mam robić. Zauważyłam, że pół ludzi znajdujących się w budynku, głupio się gapi z zaskoczeniem, większość też nie wiedziała o co chodzi. Szybko palnęłam:
- Dla każdego kawa na koszt firmy! Przepraszamy za zamieszanie!
Podeszłam szybko do reszty załogi i rozkazałam, aby dali każdemu kawy za to całe zamieszanie. Już dzisiaj nie wytrzymałabym w pracy.
- Daisy zostaniesz za mnie? Proszę..
- Dobrze, nie ma sprawy!
- Jeju, jak ja Ci dziękuję! - pocałowałam ją w policzek i wyszłam po za miejsce pracy.
Ledwo wyszłam, a podbiegł do mniej ten blondyn i spytał:
- Może gdzieś wyskoczymy?
- Błagam Cię zejdź mi z oczu..
- Czemu? Będzie miło..
- Nie, mam dość idź..
- Nie dam tak łatwo za wygraną...
- Co?- spytałam, ale chyba tylko sama siebie, bo po chwili widziałam go już przy stoliku jakiejś pary.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pierwszy rozdział, wiem, że krótki, ale kolejne będą dłuższe! :)
Jeśli spodobał wam się I rozdział proszę o komentarze, dadzą mi na pewno motywacje do kolejnych rozdziałów! : )

8 komentarzy:

  1. czekam na następną część . @Liki_123 .

    Jakby co ,to napisz ,że jest ;***

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, zapraszam do przeczytania i skomentowania mojego bloga - http://opowiadaniazulicysezamkowej.blogspot.com/ PS.: Bardz przepraszam za spam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak krótko, ze nie pozostaje nic innego jak czekać na następną część :) x

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebistyyy <3333 zapraszam na mój:


    http://przyszlosc-z-one-direction.blogspot.com/


    Licze na komentarze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne! Całkiem mi się podoba :)
    Możesz mnie informować o kolejnych @Sandra_1D_PL

    OdpowiedzUsuń
  6. musze przyznać Jacek masz dar pisania :D informuj Wacka o rozdziałach bo nie ogarnia xd kocham cię mrr<33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, lecz nie wiem kim jesteś. HAHAHA.

      Usuń