W pewnym momencie usłyszałam dzwonek do drzwi, szybko spojrzałam na zegarek. No właśnie, tak jak się spodziewałam to zapewne był Niall. Była godzina 19:30, pewne było to, że chciał sprawdzić czy się przyszykowałam i jestem gotowa do wyjazdu. Ja nie byłam w tym stanie, którego spodziewał się chłopak. Ponowne zadzwonienie rozległo się po moim mieszkaniu. Postanowiłam ignorować to, udając, że mnie nie ma. Było to strasznie głupie, ale nie chciałam iść na imprezę z osobą, którą zamieniłam parę słów. Wydawało mi się, że po paru razach nieudanej próby dobicia się do mnie, po prostu znudzi mu się to. Skierowałam się w stronę swojego pokoju, usiadłam na łóżku i wczytałam się w lekturę. Dzwonienie do drzwi nie ustawało po paru minutach w końcu mogłam odetchnąć z ulgą, chyba mu się z nudziło. Wreszcie. Nagle usłyszałam głośne dobijanie się do okna, wystraszyłam się bardzo, że to może być jakiś złodziej, albo gwałciciel, czy kto inny. Wzięłam ze sobą miotłę w razie jakiejkolwiek obrony. Dźwięki dobywały się z kuchni, spodziewałam się najgorszego na dodatek nie byłam w zupełności pewna czy zamknęłam okno. Szybko zapaliłam światło, już miałam się zamachnąć miotłą, ponieważ zauważyłam przed sobą cień jakiejś postaci, ale nie udało mi się to, osoba wyrwała mi tą miotłę. Wydarłam się przeraźliwie, ale po chwili usłyszałam:
- Opętało Cię kobieto?! To ja Niall..
- Co ty tu do cholery robisz? Wchodzisz do ludzi otwartym oknem, dobrze się czujesz?!
- Nie do ludzi, tylko do Ciebie. Myślisz, że jestem tak tępy i pomyślałem, że serio nie ma Cię w domu?
- Ja nie mam ochoty nigdzie iść, szczególnie z Tobą.
- Czemu jesteś na mnie taka cięta? Czy ja Ci coś zrobiłem?
- Nie, ale..
- Właśnie, nic o mnie nie wiesz, a zachowujesz się jakbym coś złego zrobił!
- Dobra przepraszam..
Teraz poczułam się strasznie głupio, on mi wszystko wygarnął, to co źle zrobiłam. Jeszcze nigdy nie usłyszałam takiego czegoś, zawsze każdy mnie zachwalał, pocieszał. Nie wiedziałam jak dalej prowadzić tą rozmowę. To mnie zaczęło przytłaczać.
- Nie chodzi o to, że masz mnie przepraszać. Chciałem Cię bliżej poznać, idąc na tą imprezę, a ty jesteś..
- No jaka? Dokończ..
- Nie ważne, dalej ubieraj jakieś ładne ciuszki i idziemy.
- Ale...
- Serio.. Chcesz się dalej ze mną kłócić?- spytał ze złowrogim spojrzeniem.
- Eh.. Ale możesz wyjść z tego pokoju, bo chcę się tu ubrać..
- Nie będziesz mi przeszkadzać..
- Niall...
- Sorry, sorry. Już wychodzę.
Po tych słowach Niall opuścił pokój. W głębi duszy chciałam iść, żeby go poznać, ale zawsze jestem złowrogo nastawiona do ludzi. Nie lubię nikogo poznawać, a w szczególności chłopców. Mam już ich po dziurki w nosie, ale nie wiedziałam jak się mam wytłumaczyć Niallowi. W sumie miał racje, nie mogę się tak zachowywać. Moje zachowanie jest żałosne. Szybko nałożyłam na siebie zwiewną miętową sukienkę i czerwone vansy. Lekko przeczesałam włosy i pomalowałam lekko rzęsy tuszem.
- Dobra, jestem gotowa- powiedziałam wychodząc z pokoju
- OMG.
- Co jest? Sorry, ale nie mam lepszych ciuchów...
- Wyglądasz prześlicznie!- powiedział z uśmiechem na twarzy.
- Oj tam, oj tam- poczułam lekkie rumieńce na twarzy.
- A jak słodko się rumienisz
- Przestań, bo będę czerwona jak burak. HAHA.
No to chodźmy już, szybko zakluczyłam drzwi. Niall otworzył mi drzwi od samochodu i wsiadłam do niego. Na miejsce dojechaliśmy z opóźnieniem, bo byliśmy ok. 20:30. Wychodząc z auta, słychać już było z odległości głośną muzykę. Czułam się tu bardzo nieswojo, na dodatek Niall chwycił mnie za rękę. Co było bardzo dziwne.
- Ale co ty?- spytałam.
- Przecież, nie możemy się zgubić, prawda?- powiedział ponownie z tym swoim uśmiechem.
- Racja..
Weszliśmy do środka. Chłopak witał się z większością ludzi przybijając 'piąteczkę' czy 'żółwika' lub zwyczajnie podając rękę. Cały czas trzymaliśmy się za ręce. Nie chciałam tego, ale w sumie nie miałam wyjścia. Przeszliśmy kawałek dalej i Niall powiedział, żebym usiadła w skazanym przez niego miejscu i czekała, a on przyniesie wodę. Usiadłam, przyglądałam się ludziom, którzy tańczyli, niektórzy się macali, całowali. Inni ze spoconymi już dość mocno ciałami.
- Ej, mała ty przyszłaś z tym blondaskiem, tak?- nie byłam pewna czy ta osoba do mnie to mówi.
- Ty do mnie mówisz?
- Pozwoliłem na 'ty'?- spytał chasmko.
- E..no.. ja nie wiem..nie..- zagubiłam się.
Koleś był napakowany, łysy i w ogóle nie wyglądał na przyjemnego.
- HAHAHA, lepiej nie zadawaj się z tym NIALLEM.
- Dlaczego?- powiedziałam ciszej.
- Dowiesz się w swoim czasie, a może ode mnie, hmm.. tylko jak, tylko jak?- mówił śmiejąc się.
- Co ty tutaj robisz?- usłyszałam wtrącający się głos Nialla.
- No wiesz, przyszedłem pogadać z Twoją laseczką.
- WYPIERDALAJ.
- I TAK SIĘ DOWIE.
- SKURWYSYNIE, DOBRZE WIESZ, ŻE TO NIE BYŁO TAK! WKRĘCIŁEŚ MNIE GNOJU.
- Śmieszny jesteś, elo.
- Koniec żartów gnoju!
Niall wymierzył prawego sierpowego w twarz wyrośniętego faceta. Ten tylko się zaśmiał i pchnął Nialla tak mocno, że się przewrócił, byłam cała spanikowana nie wiedziałam co robić. Kiedy nagle usłyszałam głośne krzyki...
----------------------------------------------------------------------------------------------
JEŚLI CI SIĘ PODOBAŁO, PROSZĘ ZOSTAW KOMENTARZ. JEŚLI CHCESZ BYĆ INFORMOWANY NA TWITTERZE O NOWYM ROZDZIALE TO NAPISZ, BĘDĘ INFORMOWAĆ :)
Super. Czekam na nn :) /@NoughtyButNice3
OdpowiedzUsuńZajebisty chce 4 część :D
OdpowiedzUsuńnie moge sie doczekac 4 !!!!!! supcio napisz na tweetku kiedy bedzie 4 cześć mam cb na tweeterze wiec wiesz ! masz talent! jak chcesz podam ci blogi te które ja czytałam hahahaaa 2 o harrym kocham goooo
OdpowiedzUsuńBOOSKIE <3 ! .
OdpowiedzUsuńZUZIA HEHEHE :D